Czesławice

gmina: Nałęczów, powiat: puławski, województwo: lubelskie

Typ miejsca

Teren byłego PGR i nasyp kolejowy

Informacje nt. zbrodni

1 lipca 2021 r. spotkaliśmy się w Czesławicach z panem Kazimierzem G., który wskazał nam trzy nieoznakowane żydowskie groby. Dwa z nich to pojedyncze mogiły żydowskich kobiet, których martwe ciała zostały wyrzucone z wagonów jadących do obozu na Majdanku. Zwłoki pochowała miejscowa ludność w pobliżu trasy kolejowej Warszawa- Lublin między stacjami Nałęczów-Sadurki.

“Wiadomo, to było lato ’43 roku i wtedy najwięcej było transportów na Majdanek. I tędy właśnie te transporty przebiegały. Tymi torami. I tak, w wagonach było duszno, ciasno i ci słabsi po prostu po drodze umierali. I właśnie tutaj były wyrzucone przez okienka, takie wagony bydlęce miały wysoko takie okienka, i przez te okienka. Jedna Żydówka była tu wypchnięta przez tych, którzy tam jeszcze byli w tym wagonie. I dalej, jakieś, ja wiem 300-400 metrów, wypchnięta była druga, one spadły przy torach. No i tutaj mieszkańcy szybko się zainteresowali tym, żeby pochować. One już były martwe i było widać, że już nie żyły, bo wiem, że tam moja babcia mieszkała naprzeciwko, jeszcze była przy tym. Akurat wyrzucono ją na taką ścieżkę, ludzie kiedyś się bardziej odwiedzali, niż dzisiaj. Przez tory, to było daleko, tak żeby się przejść, a naprzeciwko była taka ścieżka przez tory i druga do sąsiadów. I akurat spadła na tę ścieżkę. I tam mieli ją właśnie zakopać, bo cóż było zrobić. To jeszcze babcia poprosiła, żeby troszeczkę dalej od tej ścieżki, bo mówi, no, będzie chodzić po kimś kto jest pochowany. I pochowali jakieś 30 metrów dalej, wiem, w którym miejscu. A druga troszkę dalej. […] Jedna była młoda, druga była starsza, z tego, co z opowiadania wiem. Mój ojciec zapamiętał. To znaczy, tutaj to poza mną, to nikt nie wie, bo ojciec mi przekazał. Tam jest jeszcze pochowana druga, tam bliżej takiego przejazdu i ona właśnie na tym przejeździe była pochowana, znak taki rozpoznawczy, żeby tam dobrze trafić, była studnia. Bo tam kiedyś przed wojną, był tak zwany dróżnik przy przejeździe kolejowym, który otwierał i zamykał szlabany po to, żeby nie było wypadków. Dzisiaj zastępują to światła. Miał taki mały budyneczek, tam sobie mieszkał i miał studnię, po to, żeby mieć wodę. Ten budynek był rozebrany, bo jak była robiona druga nitka toru, to on był tak blisko, że trzeba było go rozebrać. Studnia jeszcze była nieużywana i przy tej studni dosłownie, no, niedaleko, może, ja wiem, z półtora metra, była zakopana. Jeszcze ojciec mi pokazywał…” (1 lipca 2021 r. Czesławice) 

Następnie przejechaliśmy do Czesławic, gdzie na terenie byłego PGR, obecnie Stacja Doświadczalna IUNG z Puław, pan Kazimierz wskazał przybliżoną lokalizację miejsca pochówku kilkunastu Żydów zamordowanych w 1943 r. 

“Trzecie miejsce to jest [grób] Żydów, którzy pracowali dla Niemców, to byli krawcy, szewcy, w pałacu w Czesławicach [tzw. majątek w Czesławicach, którego ostatnim administratorem był Tomasz Milowicz, po wojnie dekretem Bieruta majątek znacjonalizowano]. No i też to było w ’43 roku, jak był rozkaz, żeby wszystkich zlikwidować, nawet tych, co pracowali dla Niemców. Ale dlatego, że byli Żydami, to trzeba ich…, mimo to, że oni jakąś pracę tam wykonywali na rzecz Rzeszy Niemieckiej, jakby nie było.

Tu jest taki budynek, tam przed wojną i po wojnie jeszcze teraz, wychowywane były cielęta. Po prostu nazywa się cielętnik, bo wiadomo. I właśnie za tym budynkiem zostali rozstrzelani, a zakopani niedaleko. Tam była stodoła, taka, która była jeszcze za dziedzica i była przez wojnę, ja jeszcze pamiętam, jak chodziłem do podstawowej szkoły, to ona jeszcze była. Taki był kiedyś zwyczaj, że za stodołą zakopywało się to, co niepotrzebne. Uważali Niemcy, że trzeba iść zakopać za stodołą, Polacy mieli taki zwyczaj, że padła świnia, krowa, pies, to gdzie zakopać, najlepiej za stodołą. To tak, żeby jeszcze poniżyć tych Żydów, to ich zakopali za stodołą po prostu.

Teraz tam w tym miejscu dużo się zmieniło, bo tam stoi, nie dokładnie w tym miejscu, ale bardzo blisko, stoi obora. Teren jest zrównany, tam jest trochę zasypane. […] 

To byli Żydzi tutaj z okolic wzięci po to, żeby pracowali na rzecz Rzeszy, bo szyli jakieś ubrania z tego co wiem, szyli buty. Moja babcia opowiadała, że przychodził taki Żyd o nazwisku Lejba, Lejbusz mówili na niego wszyscy. I jakieś szył buty, nawet z byle czego szył buty, no bo butów nie było w wojnę. Przychodził nawet czasami coś zjeść. Pilnował jednej rzeczy, żeby garnek doszorować, żeby nie było tłuszczu jakiegoś tam wieprzowego. Zawsze sam osobiście mył garnek, po to, żeby w tym garnku ugotować dla siebie. Z opowiadania wiem, że tak było.

  • On też pracował w tym majątku?
  • Pracował tutaj i też tu zginął. […]
  •  A ludzie wiedzieli, że tam byli rozstrzelani ci Żydzi w tym miejscu?
  •  Tak, wiedzieli ci starzy, którzy pamiętali. Przecież było tak, że przecież Żydzi nie kopali sobie grobu. Wzięto ludzi tutaj z tych, co pracowali, żeby wykopać dla nich. Przecież nie kopali, bo tam były kobiety i prawie dzieci, tam miała jedna siedemnaście lat bodajże. To już grób przygotowali i od razu przyjechali, zabrali ich wszystkich…” (1 lipca 2021 r. Czesławice)

Kwestionariusz o egzekucjach masowych i grobach masowych z 24 września 1945 r. odnotowuje zamordowanie 11 osób we Dworze w Czesławicach:

-28 grudnia 1943 r. niemieccy żandarmi z Puław rozstrzelali 11 Żydów: 

Cyrulik lat ok. 30 z Białegostoku

Chawa lat ok. 25 krawcowa z Markuszowa 

Grajrzewski lat ok. 28 woźnica zza Bugu

Lipczyk lat ok. 28 stolarz prawdopodobnie z Pińska

London lat ok. 28 bez określonego zawodu z za Bugu

Nuchym lat ok. 32 handlarz koni z Markuszowa

Wierszubski lat ok. 30 krawiec z Białegostoku

Nazwiska 4 osób nie są znane. O dwóch osobach wiadomo, iż był to mężczyzna lat ok. 30 krawiec z Markuszowa oraz dziewczyna lat ok. 18 córka krawca Berka z Nałęczowa, a także siostra i matka w/w Chawy. Zwłoki  zakopano na gruntach dworskich, obok murowanej stodoły po zdjęciu ubrań i biżuterii. Na dzień sporządzenia kwestionariusza miejsce grobu było niewidoczne ze względu na zaoranie pola. Rozmiar grobu według oświadczenia mieszkańców dworu to 3x2m. (IPN Gk 163/16)

Identyfikacja grobu na podstawie nieinwazyjnych badań.

Badania bezinwazyjne w Czesławicach są planowane na 2022 r.

Źródła

Transkrypcje

Kontakt i współpraca

Nadal poszukujemy informacji nt. tożsamości żydowskich ofiar w Czesławicach. Jeżeli wiesz coś więcej napisz do nas na adres mailowy: fundacjazapomniane@gmail.com

Bibliografia

Nagranie Fundacji Zapomniane [zapis audio], Kazimierz G. mieszkaniec Czesławic, słowa klucze: żydowskie groby w Czesławicach; rozmowę przeprowadziła Agnieszka Nieradko i Joanna Świderska, Czesławice, 1 lipca 2021 r.

Rejestr Miejsc i Faktów Zbrodni popełnionych przez okupanta hitlerowskiego na ziemiach polskich w latach 1939-1945, woj. lubelskie, Warszawa 1985

IPN Gk 163/16 Ankieta. Egzekucje. Groby. województwo  lubelskie tom V; kwestionariusze o egzekucjach masowych i grobach masowych- woj. lubelskie  


Dziękujemy International Holocaust Remembrance Alliance oraz Ambasadzie Republiki Federalnej Niemiec w Warszawie za dofinansowanie projektu badawczego, dzięki któremu zdobyliśmy materiały dotyczące tej miejscowości.