Kamieńczyk

gmina: Wyszków, powiat: wyszkowski, województwo: mazowieckie

Typ miejsca

łąka przy granicy lasu – kiedyś przecinka w lesie dla słupów napowietrznej linii energetycznej

Informacje nt. zbrodni

W 2023 r. otrzymaliśmy zgłoszenie z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie o istnieniu nieupamiętnionego żydowskiego grobu ofiar Zagłady na terenie powiatu wyszkowskiego. Do Komisji zgłosił wnuk i syn naocznego świadka egzekucji na grupie Żydów w lesie koło wsi Kamieńczyk. W jego zeznaniu złożonym w lutym 2024 r. przed prokuratorem Oddziałowej Komisji czytamy:

„Tata już tego dokładnie nie pamiętał, ale mogło to być zimą 1942 lub 1943 r. Pewnego dnia przyjechała grupa mężczyzn uzbrojonych w długą broń w mundurach. Tata nazywał ich Niemcami, jednak nie wiem do jakiej formacji należeli. Wśród nich był tłumacz, który kontaktował się z dziadkiem, moim ojcem i jego bratem. Niemcy kazali iść ze sobą mojemu dziadkowi, mojemu ojcu oraz jego bratu. Razem z nimi Niemcy zabrali od sąsiadów W. kilku mężczyzn. Do tej grupy dołączyli też mężczyźni z Rafy. […] pieszo poszli drogą w kierunku rzeki Bug na wschód. […] Tata powiedział mi, że Niemcy wiedzieli dokąd idą, znali ten rejon lasu. Tata opisał, że aby dojść w to miejsce, w które prowadzili ich Niemcy, to trzeba było iść drogą w kierunku wschodnim do Bugu ok. 400 a 600 metrów i potem skręcić na północ w kierunku Rafy, idąc tyle samo. Jak oni tam doszli, to zobaczyli ziemiankę, która była przykryta szmatami i gałęziami. Tata nie mówił, że leżał śnieg. Żołnierze otoczyli półkolem ziemiankę, a tłumacz kazał ludziom z niej wychodzić. Tłumacz mówił dalej po polsku. Pierwsza wyszła pani, którą tata nazywał „panią Fajbusiową”. Ona była Żydówką. Tata ją znał, bo przed wojną spotkał ją przy piekarni, wracając ze szkoły. Ona częstowała dzieci bułkami. Kiedy wyszła z miejsca została zastrzelona przez żołnierzy. Tłumacz polecił wyjść kolejnej osobie i żołnierze tak samo oddawali salwę. Przynajmniej dwie osoby zabił ten tłumacz. Tata nazywał go diabłem wcielonym. Był bardzo pobudzony. Kiedy nikt więcej nie wyszedł na wezwanie, ten tłumacz polecił wejść mojemu ojcu do środka. Dał mu latarkę. Tata wszedł do środka, lecz nikogo więcej już tam nie było. Tata nie powiedział ile osób zostało wtedy zastrzelonych. Jak przeczytałem tacie informacje o tym śledztwie, tata wyraził zdziwienie, że było tylko 13 osób. Tata powiedział, że Niemcy zabili tam Żydów. Nie wiem jakiej płci byli pozostali, zrozumiałem, że byli tam też nastolatkowie. Niektórzy mogli być jego rówieśnikami. Nikogo więcej tata nie znał. Z opisu wynika, że ta ziemianka był w formie prostokąta. Kiedy już zostali wszyscy Żydzi zabici ten tłumacz polecił obok wykopać dół, do którego złożono wszystkich zamordowanych. […] Ja tę historię usłyszałem od mojego taty przed jego śmiercią w grudniu ubiegłego roku. Tata chciał, żeby ktoś o tym usłyszał. Pytałem się taty dlaczego teraz dopiero o tym powiedział, odrzekł „głupie to były czasy. […] Z tego, co wiem, to miejsce, w którym zginęli Żydzi nie było nigdy ekshumowane. Tata powiedział coś w tym sensie – oni tam nadal są.” (19 lutego 2024 r.)

W październiku 1945 r. Edward Sokalski, wójt gminy Kamieńczyk złożył zeznanie przed sądem grodzkim w Wyszkowie, z którego wynika, że grupa 13 Żydów i Żydówek została zamordowana 18 lutego 1943 r. przez członków niemieckiej straży leśnej. Ciała zostały zakopane na tzw. Babiej Górze w okolicy Kamieńczyka, za rzeką Liwiec, przy drodze, która idzie na łąki zwane Dąbrówki. Według Sokalskiego ciała zamordowanych Żydów zostały wrzucone do bunkra, w którym się ukrywali o wymiarach 4 na 3 m.

W przedwojennym Kamieńczyku żył Faibl Auslendar urodzony w 1896 r. z zawodu kupiec. Ze świadectw złożonych w Yad Vashem wynika, że miał co najmniej trzech braci, również trudniących się kupiectwem. Ocalały członek rodziny Auslander poświadczył w 1953 r., że Faibel zginął w Auschwitz w 1942 r.

W czerwcu 2024 r. spotkaliśmy się z panem Zbigniewem, potomkiem naocznych świadków tego morderstwa oraz członkami jego rodziny. Naszym rozmówcom nie udało się wskazać obszaru, na którym miałby się znajdować bunkier, w którym pogrzebano zamordowanych Żydów.

Źródła

Kontakt i współpraca

Nadal poszukujemy informacji nt. tożsamości żydowskich ofiar w Kamieńczyku. Jeżeli wiesz coś więcej, napisz do nas na adres mailowy: fundacjazapomniane@gmail.com.

Bibliografia

Akta Główne Prokuratora w sprawie rozstrzelania w dniu 18 lutego 1943 r. w lesie w okolicy Kamieńczyka 13 osób narodowości żydowskiej przez nieustalonych funkcjonariuszy państwa niemieckiego.

Nagranie Fundacji Zapomniane [zapis audio], Zdzisław M., ur. 1962 r., rozmowę przeprowadzili Agnieszka Nieradko i Andrzej Jankowski, Kamieńczyk, 7 czerwca 2024 r.

Nagranie Fundacji Zapomniane [zapis audio], pan Sylwester K., rozmowę przeprowadził Andrzej Jankowski, Kamieńczyk, 14 sierpnia 2025 r.


Materiały do tej strony zostały opracowane, zdigitalizowane i udostępnione w ramach projektu „Zapomniane miejsca i historie. Rozwój cyfrowego archiwum żydowskich grobów wojennych poza obozami Zagłady”, dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.