Zabitek

gmina: Siedliszcze, powiat: chełmski, województwo: lubelskie

Typ miejsca

granica prywatnej działki (nieużytek) przy drodze

Informacje nt. zbrodni

W 2021 r. kontakt z Fundacją nawiązał ocalały z Zagłady Jack Kuper w sprawie nieoznakowanego grobu swego dziadka zamordowanego na terenie gminy Siedliszcze w 1942 r. Tym słowami Jack opisał wojenny los swoich bliskich:

„Chociaż pochodziliśmy z Puław, w ramach tzw. „dobrowolnej” deportacji moja matka, czteroletni brat i ja, w wieku dziewięciu lat, znaleźliśmy się w Siedliszczach w 1941 roku. Później, po ucieczce z getta warszawskiego, dołączył do nas mój dziadek ze strony matki, Shija [zdrobnienie od imienia Jehoszua] Chuen, i dwóch jego małych synów. Mój dziadek był szewcem, więc aby pomóc nam się wyżywić, codziennie przemierzał pobliskie wioski w poszukiwaniu butów, które trzeba było naprawić. Z niecierpliwością czekaliśmy na jego powrót późnym popołudniem i pochłanialiśmy kawałki chleba, ziemniaków, jajek i warzyw, które wysypywały się z jego worka jutowego. Aż do dnia, kiedy nie wrócił do domu. Na obrzeżach miasta, w wiosce Dobromyśl trzech Niemców na koniach natknęło się na Żyda z workiem jutowym na ramieniu i być może znudzeni, postanowili się trochę zabawić, zabijając go.”(20 października 2021 r.)

W liście skierowanym do sołtysa wsi Dobromyśl w październiku 2022 r. Jack Kuper pisał:

„Szczęśliwie, gdy w 1985 roku odwiedziłem w Kuliku rodzinę Pejzak, dla której jako dziesięciolatek doglądałem krów, nieżyjąca już pani Helena Pejzak, która twierdziła, że była świadkiem zamordowania mojego dziadka, wskazała na lewo od drogi, położenie grobu, gdy mijaliśmy Dobromyśl, na drodze z Kulik do Siedliszcza. Zapozowałem do zdjęcia (w załączeniu), aby zaznaczyć dokładne miejsce.”

W lokalnej prasie w latach 80 ubiegłego wieku ukazał się artykuł Andrzeja Wawryniuka pt.„Kubuś, co krówki gnał”. Autor przytacza relację Eugenii Pejzak-Gogułki, która wraz matką Heleną pomagała w czasie wojny żydowskiemu chłopcu. Na zdjęciu możemy zobaczyć Jacka Kupera w towarzystwie Heleny i Eugenii. Zostało ono zrobione w 1985 r. w trakcie wizyty Jacka w Polsce. Na jego wniosek, Helena Pejzak oraz Eugenia Pejzak-Gogułka zostały odznaczone Medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata w 1998 r.

Dwukrotnie odwiedzaliśmy gminę Siedliszcze, dzięki pomocy sołtysa wsi udało nam się dotrzeć do miejsca, gdzie zakopano ciało zamordowanego szewca na kolonii Zabitek. Grzebalisko znajduje się na łące tuż przy drodze biegnącej z Siedliszcza do Kulika. Pan sołtys podzielił się z nami swoją wiedzą na temat okoliczności śmierci żydowskiego szewca:

Zapomniane: Dziadek Jacka Kupera ukrywał się gdzieś tutaj na wsi, prawda?

Wiesław P.: Nie, nie. W Siedliszczu było getto. No i tak nie bardzo pilnowane. Oni chodzili po wsiach, on był szewcem i reperował buty za chleb.

Zapomniane: Czyli on po prostu opuścił getto i chodził tu za pracą?

Wiesław P.: I chodził po wsi i wracał z Kulika. No, z Kulika gdzieś i go najechali [Niemcy] i złapali.

Zapomniane: Po prostu się natknęli na niego?

Wiesław P.: No. I zastrzelili.

Zapomniane: Co Jack Kuper mówił o swojej matce? Że ta matka też tu była z nim?

Wiesław P.: W getcie.

Zapomniane: W getcie w Siedliszczu?

Wiesław P.: Ona była tam z siostrą.

Zapomniane: I on też z nimi był jako dzieciak?

Wiesław P.: Ona go dała na Kulik, bo on miał aryjskie rysy.

Zapomniane: Rozumiem.

Wiesław P.: I on się na Kuliku ukrywał.

Zapomniane: A ona została zabita?

Wiesław P.: A ona… No ją na pewno… Bo tu w Siedliszczu to tam nie mordowali zbyt wielu. Wywieźli do… Obok Stołpia. Kurczę, jak to się… Staw. Koło Stawu tam. Tam było większe getto.

Zapomniane: Tak. Taki obóz pracy nawet.

Wiesław P.: Tak, tak. I potem ich wywieźli do Sobiboru.

Zapomniane: Rozumiem. Czyli ona poszła do obozu pracy.

Wiesław P.: Tak, tak, tak. No, tę rzeczkę, co mijaliście, ten most, to Żydzi kopali.

Zapomniane Melioracja jakaś?

Wiesław P.: Tak, no Żydzi z Siedliszczy. I potem już, jak tu skończyli, to ich wywieźli.

Zapomniane A ten chłopak [Jack Kuper] się zachował przez całą wojnę?

Wiesław P.: Tak, tak. Potem u Gugułki. [Eugenia Pejzak-Gogułka, Sprawiedliwa wśród Narodów Świata]

Zapomniane: Jack mówił, że jego rodzina, że ten dziadek, ten co tutaj jest zakopany nie pochodzili stąd?

Wiesław P.: Nie, nie. Oni byli gdzieś… Puławy, Dęblin. Gdzieś w tamtą stronę.

(Zabitek, 8 grudnia 2022 r.)

Identyfikacja grobu na podstawie nieinwazyjnych badań.

W dniu 25.03.2024 r. przeprowadzono wizję lokalną w obecności świadka, który precyzyjnie wskazał miejsce pojedynczego grobu (GPS: N 51°13.239′ E 023°11.249′). Wskazane miejsce zostało poddane badaniom z użyciem georadaru (Mala X3M/Ramac 500 Mhz). Zebrano 3 profile georadarowe o nazwach: DOB10001, DOB10002, DOB10003. Na echogramach zaznaczono naruszenie warstw gleby na ok. 2.0 mb – ok. 4.1 mb, głębokość ok. 0.70 m – 1.0 m p.p.t. (zał. Zabitek zestawienie echogramów DOB10001 – DOB10003 – czerwone strzałki), które prawdopodobnie jest pozostałością po jamie grobowej.

Nie prowadzono kwerendy archiwalnych fotografii lotniczych dla tego obszaru.


Badania przeprowadzone w 2024 zostały sfinansowane przez Unię Europejską NextGenerationEU.

Źródła

Transkrypcje

Kontakt i współpraca

Nadal poszukujemy informacji nt. tożsamości żydowskich ofiar w Zabitku. Jeżeli wiesz coś więcej, napisz do nas na adres mailowy: fundacjazapomniane@gmail.com.

Bibliografia

Nagranie Fundacji Zapomniane [zapis audio], Wiesław P., rozmowę przeprowadzili Agnieszka Nieradko i Aleksander Schwarz, Zabitek, 8 grudnia 2022 r.

Nagranie Fundacji Zapomniane [zapis audio], Wiesław P., rozmowę przeprowadzili Agnieszka Nieradko i Aleksander Schwarz, Zabitek, 25 marca 2024 r.

Zdjęcia Jacka Kupera (Archiwum FZ)

Andrzej Wawryniuk pt. „Kubuś, co krówki gnał” brak daty (Archiwum FZ)


Materiały do tej strony zostały opracowane, zdigitalizowane i udostępnione w ramach projektu „Zapomniane miejsca i historie. Rozwój cyfrowego archiwum żydowskich grobów wojennych poza obozami Zagłady”, dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.