Dubiecko Kornfeld

gmina: Dubiecko, powiat: przemyski, województwo: podkarpackie

Typ miejsca

lasek przy polnej drodze

Informacje nt. zbrodni

W 2015 r. prowadziliśmy badania georadarowe na cmentarzu żydowskim w Dubiecku i zbieraliśmy relacje naocznych świadków masakry na cmentarzu. Jedną z osób, która z ukrycia obserwowała egzekucję żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci była pani Józefa P. (ur.1932 r). Pamiętała również sprawę powojennego mordu na żydowskiej kobiecie i jej córce, które po zakończeniu wojny wróciły do swojego domu. Nie pamiętała jednak nazwiska ofiar, ani nie znała miejsca zakopania ich ciał.

Sprawa tego mordu wróciła do nas po dziesięciu latach. Dzięki współpracy z dr. Łukaszem Krzyżanowskim, historykiem z Uniwersytetu Warszawskiego, ustaliliśmy personalia ofiar oraz poznaliśmy okoliczności ich śmierci. Estera i Rena Kornfeld padły ofiarą mordu na tle rabunkowym. Przed śmiercią Estera została zgwałcona przez mężczyzn, którzy później zamordowali ją i jej dziecko. Sprawcami byli Henryk G., Wacław P. i Bronisław W. Estera znała Wacława P. sprzed wojny, być może znały też dwóch pozostałych mężczyzn, gdyż zarówno Henryk G. jak i Bronisław P. urodzili się w Dubiecku. Henryk G. mieszkał w Dubiecku do wybuchu wojny. Po wojnie sprawcy stanęli przed sądem. W trakcie procesu oskarżeni opowiedzieli, co tego wieczora się wydarzyło i czego się dopuścili.

Henryk G.:

„Po dokonanych rabunkach zrabowane rzeczy załadowano na furmanki, które odjechały w kierunku Śliwnicy. W trakcie tego rabunku słyszałem jęki i krzyki pokrzywdzonych, Zygmunta P. i odgłosy bicia. Chwilę później zbliżył się do nas komendant grupy rabunkowej z kilkoma ludźmi i polecił nam tj. mnie, Bronisławowi W., Wacławowi P. oraz 5 ze swojej grupy udania się do domu Pilawskich, gdzie według informacji, jakie on otrzymał prawdopodobnie od Jana W. przebywały dwie Żydówki tj. matka z ośmioletnią córką, które przybyły z zachodu i miały ze sobą mieć dwie ładowne walizki i [nieczytelne] kosztowności. Rozkazał on nam wyżej wymienione rzeczy zabrać, a Żydówki zlikwidować tzn. zamordować przez rozstrzelanie nad Sanem. […] Po przybyciu na miejsce z Wacławem P. i Bronisławem W. oraz kilkoma ludźmi z grupy obcej […] zastaliśmy okna odchylone, gdyż była wówczas ciepła noc i kilka weszło przez okno frontu, a reszta już przez otwarte drzwi od tyłu. Ja byłem jedynie w sieni z P. i W., a ludzie z obcej grupy kazali Żydówkom się ubrać, a następnie przeprowadzili rewizję za rzeczami, przy czym stwierdzono brak wspomnianych waliz. […] Po wyprowadzeniu Żydówek z mieszkania ja, W. i P. zabraliśmy ich w kierunku lasu tzw. „Konik”, po drodze zaczęła prosić nas, żebyśmy je zwolnili, przy czym jeszcze poznała W. i P. prosząc ich ze względu na znajomości, jednak nikt z nas nie uległ, polecając jej nadal pójść głębiej w krzaki, gdzie zmuszono ją do oddania się nam płciowo, każdy z nas dopuścił się do tego gwałtu. Przed stosunkiem kazano jej pójść w głąb w krzaki, kiedy usłyszała repetowanie karabinu zrozumiała, że chcemy ją zamordować, zaczęła krzyczeć „gwałtu ratunku”, po czym nastąpił wystrzał karabinu przez W. i została ona trafiona w plecy z tyłu. W tym momencie P. strzelił do córeczki, która poprzednio przed stosunkiem została przez matkę odprowadzona w krzaki. Ponieważ Żydówka starsza jeszcze po pierwszym strzale stękała W. strzelił do niej jeszcze raz, mówiąc „No teraz ma już dosyć.” Po tym przykryliśmy je trochę gałęziami i po zabraniu przez W. rzeczy po zamordowanej udaliśmy się w kierunku Dubiecka przez pola do swoich mieszkań. (IPN Rz 25/3064)

Henryk M.:

„W czasie wyprowadzania żydówki z mieszkania zrozumiałem, że chcą ich zamordować, gdyż nie prowadzili ich w stronę M.O. lecz w innym kierunku północy w stronę cmentarza.” (IPN Rz 25/3064)

Z aktu oskarżenia:

„Po dokonanym powyższym rabunku dowódca oddziału Tomasz P. polecił Bronisławowi W., Henrykowi G. i Wacławowi P. udać się do domu Pilawskiej, gdzie mieszkało dwie Żydówki i wykonać na nich wyrok oraz zrabować dwie walizki pełne garderoby i kosztowności, które te Żydówki miały przywieźć z zachodu. […] Przy przyjściu do domu Pilawskiej do wnętrza mieszkania wszedł G., W. i P. i kazali śpiącej Żydówce, którą okazała się Kornfeld Estera, ubrać się i wydać posiadaną garderobę. W czasie ubierania się Kornfeld członkowie bandy przeprowadzili rewizję, w czasie której zabrali jeden neseser z jakimiś drobiazgami. Po dokładnym przeprowadzeniu rewizji G., W i P. wyprowadzili z domu Kornfeld Esterę i jej ośmioletnią córkę Renę. W trójkę poprowadzili Kornfeld i jej córkę w stronę lasku odległego o 700 m od mieszkania Pilawskiej. Odnośnie zabójstwa Kornfeld i jej córki oskarżony W. zeznał, że po drodze, idąc za tymi kobietami, zaczęli naradzać się w jaki sposób wykonać wyrok. Po krótkiej rozmowie G. zgodził się zastrzelić dziecko z pistoletu a W. z P. miał wykonać wyrok śmierci na Kornfeld Esterze. W czasie rozmowy G. oświadczył W., że chciałby sobie z Kornfeld pograć, gdy W. odpowiedział G. że ta sprawa go nie obchodzi wówczas oskarżony G. poprosił W., żeby przypilnował dziecko w ten czas kiedy razem z kobietą i P. pójdzie w krzaki. W rzeczywistości G., P. i ta kobieta odeszli do krzaków na odległość 30 m od miejsca, gdzie zatrzymał się W. razem z Reną Kornfeld. Po upływie 15 min G. powrócił do W., oświadczając mu, że według umowy zastrzeli to dziecko, wysyłając jednocześnie W. do P. Gdy W. przyszedł do P. zastał koło niego stojącą Kornfeld Esterę, która była rozebrana z płaszcza. Wówczas to P. miał zwrócić się do W., że wypróbuje swój karabin, równocześnie każąc iść tej kobiecie naprzód. W tym momencie P. miał oddać strzał z karabinu, który zabił Kornfeld Esterę, w tym samym momencie nastąpiły dwa strzały pistoletowe, którymi zostało pozbawione życia dziecko Kornfeld Estery. Zwłoki Kornfeld Estery we trójkę zaciągnęli do miejsca, gdzie leżała Kornfeld Rena, które następnie przykryli gałęziami. […] Oskarżony G., który wraz z P. i W. brał udział w zamordowaniu Kornfeld Estery i Reny zeznał, że gdy z mieszkania Pilawskiej została wyprowadzona Żydówka z córką, zaczęła prosić P., do którego zwracała się po nazwisku żeby darowano jej życie. Nikt z członków bandy nie zgodził się na zwolnienie tej Żydówki i ona idąc bandytami na miejsce rozstrzelania po drodze płakała. Kornfeld Estera z dzieckiem szła naprzód, a trzej członkowie bandy z tyłu. Po przyjściu do lasku P. zwrócił się do Kornfeld Estery z propozycję, czy nie mógłby się z nią zabawić. Według słów G. Kornfeld miała od razu zrozumieć o co chodzi i pytała, czy po tej zabawie zostanie zwolniona do domu, na co miała otrzymać od P. odpowiedź twierdzącą. Wtedy to Kornfeld zaprowadziła swoje dziecko w krzaki, gdzie go pozostawiła, a sama zaczęła się rozbierać. Naprzód zdjęła płaszcz, a potem reformy. Następnie G. przystąpił do spełnienia stosunku z Kornfeld, który trwał bardzo krótko. Następnie po kolei miał stosunek z Kornfeld P. a w końcu W. Po stosunku z W. Kornfeld ubrała reformy i wziąwszy płaszcz na rękę szła do krzaków w kierunku dziecka. Gdy ta Żydówka doszła do dziecka W. zarepetował karabin i gdy Kornfeld usłyszała zgrzyt zamka zaczęła krzyczeć, domyślając się, że zostanie zamordowana. Wtedy W. strzelił do tej Żydówki z karabinu i równocześnie P. strzelił z karabina do dziecka. Dziecko zostało od razu zabite po pierwszym strzale, Kornfeld Estera dawała jeszcze oznaki życia. Wówczas podszedł do niej W. i strzelił jeszcze jeden raz z karabinu /teraz będzie miała dosyć/, po tym zabitą Kornfeld Esterę zaciągnięto do miejsca, gdzie leżał trup jej dziecka i oba ciała przykryto gałęziami.”

Wacław P.:

„Po upływie paru dni Józef S. krzyczał na mnie, dlaczego tych nieboszczyków nie zakopałem, ja mu odpowiedziałem, że nie wiedziałem wcześniej i nie miałem czym zakopać. Zwłoki Żydówek zabitych przeze mnie i W. zostały znalezione na drugi dzień i było przeprowadzone dochodzenie sądowo-lekarskie.” (IPN Rz 25/3064)

Wacław P.:

„[…] udałem się na ul. Przemysla [Przemyską] w Dubiecku do domu Izabeli Pilawskiej. W drodze do domu tej nie pamiętam, kto mi mówił, jednak wszyscy prowadzili rozmowę, że idą do Żydówki, która mieszka u Izabeli Pilawskiej, a która to parę dni przed tym przyjechała do Dubiecka i zamieszkała u wyżej wymienionej, ponieważ ten dom, co Pilawska zamieszkiwała był jej własnością.“ (IPN Rz 25/3064)

31 maja 1945 r. sporządzono protokół z oględzin zwłok przeprowadzony przez Sąd Grodzki w Dubiecku. Wynika z niego, że po oględzinach polecono Zarządowi Gminy w Dubiecku i posterunkowi M.O. w Dubiecku „pochowanie zwłok na miejscu czynu.” (IPN 828/1306)

Udało nam się nawiązać kontakt z potomkami rodziny Kornfeldów z Dubiecka, którzy przekazali nam przedwojenne zdjęcia Estery, jej męża oraz córki, jak również innych członków rodziny.

W sierpniu 2024 r. oraz w maju 2025 r. odbyliśmy wizje lokalne miejsca zbrodni i pochówku Estery i Reny Kornfeld. Towarzyszyła nam pani Leokadia S., która wskazała przybliżoną lokalizację miejsca zakopania ciał Estery i Reny.

Identyfikacja grobu na podstawie nieinwazyjnych badań.

W dniu 12.06.2025 przeprowadzono wizję lokalną w miejscu precyzyjnie wskazanym przez świadka (GPS: N 49°49.862′ E 022°24.281′) jako lokalizację grzebaliska 2 ofiar. Grób znajduje się w zarośniętym obszarze, który jest częścią rozległej skarpy (zał. fotografie lokalizacji 1-3). Grzebalisko w przeszłości było oznaczone kopczykiem, obecnie w tym miejscu widoczne jest zapadlisko (zał. LiDAR 1-3) w formacie: ok. 1.80 mb x ok. 0.85 mb.

Nie prowadzono kwerendy archiwalnych fotografii lotniczych dla tego obszaru.

Źródła

Kontakt i współpraca

Nadal poszukujemy informacji nt. tożsamości żydowskich ofiar w Dubiecku. Jeżeli wiesz coś więcej, napisz do nas na adres mailowy: fundacjazapomniane@gmail.com.

Bibliografia

IPN Rz 25/3064 Akta w sprawie przeciwko Pinda Wacław syn Szymona (art. 3 Dekr. z 16.11.1945, art.204 p 1 KK i art 225 p 1 – przechowywanie broni, napady z użyciem broni, gwałt i udział w zabójstwie 1953-1958)

IPN Rz 46/335 Akta śledztwa w sprawie o przynależność do podziemnej organizacji oraz dokonywanie napadów rabunkowych prowadzonego przeciw: Józef Staszkiewicz imię ojca Marian, ur. 31.12.1907 r. i innym.

Nagranie Fundacji Zapomniane [zapis audio], Leokadia S., rozmowę przeprowadzili Agnieszka Nieradko i Aleksander Schwarz Dubiecko, 13 czerwca 2025 r.


Materiały do tej strony zostały opracowane, zdigitalizowane i udostępnione w ramach projektu „Zapomniane miejsca i historie. Rozwój cyfrowego archiwum żydowskich grobów wojennych poza obozami Zagłady”, dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.